Strona główna / Zeszyty szkolnych inspiracji / Szkoła uczy patriotyzmu - zeszyt szkolnych inspiracji
 
 


Licznik
      

SZKOŁA UCZY PATRIOTYZMU

Dyskusje prowadzone podczas lekcji uświadomiły mi,  że patriotyzm jest niezwykle ważny w życiu każdego człowieka, w  życiu narodu. Niestety, zachowanie niektórych  polityków sprawia, że my, młodzi ludzie, przestajemy w cokolwiek  wierzyć. Słowa ulatują, przykłady pociągają i uczą. Uczcie nas  patriotyzmu -dorośli.

 uczennica Szkoły Podstawowej  nr  1 w Aleksandrowie Łódzkim


Warto wspólnie zastanowić się nad tym, czy dla młodych ludzi ojczyzna jest czymś ważnym i co znaczy być polskim patriotą we współczesnym świecie. Zajęcia prowadzone w szkole mogą wzmocnić dumę z poczucia bycia Polakiem oraz kształtować postawę patriotyczną, oznaczającą zarówno miłość i przywiązanie do ojczyzny, jak i postawy tolerancji i szacunku dla innych narodowości.

Czasem mówi się, że człowiek ma nie tylko wielką ojczyznę (np. Polskę, czy Hiszpanię), ale i małą (swoją dzielnicę, gminę, swój region). Mała ojczyzna to taka cząstka świata, z którą człowiek jest specjalnie związany, gdzie czuje się naprawdę u siebie. Dobrze mieć małą ojczyznę, ale nie każdy ją ma. Jak to? – można by zapytać – przecież każdy gdzieś mieszka. To prawda, ale nie wszędzie są małe ojczyzny. W wielkich blokowiskach ludzie żyli i często żyją nadal jak w hotelach, gdzie nie zna się nawet sąsiadów. A przecież każdy z nas może razem z innymi stworzyć swoją małą ojczyznę, swoje miejsce na ziemi, które kocha, w którym czuje się jak u siebie.
Oddajemy Państwu do rąk materiały przygotowane przez Centrum Edukacji Obywatelskiej, z nadzieją, że zainspirują one uczniów  do rozmowy o Polsce i patriotyzmie.

Dyskusje prowadzone podczas lekcji uświadomiły mi,  że patriotyzm jest niezwykle ważny w życiu każdego człowieka, w  życiu narodu. Niestety, zachowanie niektórych  polityków sprawia, że my, młodzi ludzie, przestajemy w cokolwiek  wierzyć. Słowa ulatują, przykłady pociągają i uczą. Uczcie nas  patriotyzmu -dorośli.

 uczennica Szkoły Podstawowej  nr  1 w Aleksandrowie Łódzkim

I. CO TO JEST NARÓD?

Człowiek nie jest samotną wyspą – od pierwszych chwil swojego życia buduje związki z otaczającymi go ludźmi. Więzi grupowe odgrywają ważną rolę w życiu każdego z nas. Jedną z najważniejszych wspólnot, do których należymy, jest naród.

Naród określa się najczęściej jako wielką zbiorowość ludzi, których łączy wspólne pochodzenie i kultura. Niezależnie jednak od tego, czy naród jest czymś naturalnym, czy też powstałym w wyniku świadomego działania,  jego członkowie są przekonani, że tworzą wspólnotę.
Jest to przede wszystkim wspólnota losu – naród potrzebuje pamięci o swojej przeszłości, odpowiedzi na pytanie „Skąd przychodzimy?”. Dlatego tak ważne miejsce każdy naród przypisuje swojej historii, dlatego tak pieczołowicie opiekuje się zabytkami, przechowuje pamiątki i dawne dokumenty. Naród trwa, a jednocześnie podlega nieustannym przemianom. Przesuwają się granice jego państwa, zmieniają obyczaje, tradycje. Rozwija się jego kultura, a nawet język nie jest taki trwały i niezmienny, jak zwykle sądzimy.
Niektórzy uważają, że naród jest przede wszystkim wspólnotą duchową, której członków łączą nie tylko wspólne dzieje, ale także marzenia i ideały. Naród nie jest więc zbiorowością zamkniętą – przynależność do niej może być skutkiem świadomej decyzji człowieka.


Warto podkreślić, że członek narodu i obywatel to nie zawsze to samo. Wielu obywateli Polski to osoby narodowości niemieckiej, ukraińskiej, litewskiej, białoruskiej, żydowskiej, wietnamskiej i wielu innych. Członkiem narodu zostaje się najczęściej w sposób naturalny i automatyczny – niezależnie od tego, w jakim kraju mieszkamy i jaki mamy paszport, nasza narodowość się nie zmienia. Obywatelem natomiast można się stać, obywatelstwo można zmieniać. Obywatelstwo to więź prawna, która łączy jednostkę z państwem – państwo chroni obywatela i jego prawa, a w zamian oczekuje  wywiązywania się z szeregu obowiązków.
Oprócz patriotyzmu narodowego istnieje więc patriotyzm obywatelski, a różnica pomiędzy nimi jest dziś znacznie mniejsza niż kiedyś. Jeden i drugi daje się przecież przedstawić jako miłość do ojczyzny. Dlatego współcześnie coraz bardziej popularne staje się jeszcze inne rozumienie pojęcia narodu – jako wspólnoty wszystkich obywateli danego państwa.

Mnie ta ziemia od innych droższa,

ani chcę, ani umiem stąd odejść,

tutaj Wisła, wiatrami Mazowsza

przeszumiało mi dzieciństwo i młodość.

W moim oknie pole i topole,

i ja wiem, że to właśnie – Polska.

Stąd i radość, i chmura na czole,

tutaj słowa me zbroję jak wojska.

Władysław Broniewski
„Mój pogrzeb”

II. NARODY I MNIEJSZOŚCI NARODOWE

W Europie większość państw ma charakter narodowy, np. Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja czy Polska. Są  również państwa wielonarodowe jak np. Wielka Brytania, gdzie żyją Anglicy, Szkoci, Walijczycy, Irlandczycy, Pakistańczycy i Hindusi. W małej Szwajcarii obywatele posługują się kilkoma językami i nie przeszkadza im to czuć się Szwajcarami i kochać swój kraj. I odwrotnie: dwa narody – Austriacy i Niemcy – posługują się tym samym językiem, a mimo to tworzą odrębne państwa.
W dzisiejszym świecie nie uważa się już, że w państwie musi mieszkać jeden naród posługujący się jednym językiem. Stany Zjednoczone z dumą podkreślają, że są krajem, w którym doszło do „stopienia” wielu narodów, a nawet ras. Z drugiej strony w XXI w. ożywają tradycje narodowe, nawet narodów małych, pozbawionych suwerenności.

Oczywiście, nawet granice państw nazywanych narodowymi nie pokrywają się dokładnie z podziałami  etnicznymi – tak więc w obrębie danego państwa żyją zwykle ludzie różnych narodowości. Mniejszości narodowe były w przeszłości przez rządy państw narodowych czasem traktowane nieufnie. Zakładano, że będą
one lojalne nie wobec kraju swojego zamieszkania, ale raczej wobec kraju pochodzenia. Dzisiaj patrzy się na to inaczej – można przecież zachowywać własne tradycje i być równocześnie lojalnym wobec kraju, w którym się mieszka. W państwach demokratycznych dużą wagę przykłada się do ochrony praw mniejszości narodowych – mają one prawo do posługiwania się własnym językiem, zakładania własnych szkół i stowarzyszeń. A jednak to, na ile należy podtrzymywać swoją odrębność, jest czasem pytaniem, które stawiają sobie same mniejszości.

W Polsce mieszkają obecnie ludzie bardzo różnych narodowości. Do najliczniejszych mniejszości należą: niemiecka, ukraińska, białoruska, litewska. Na ziemiach polskich żyją także Łemkowie, Romowie, Czesi, Słowacy, Ormianie, Tatarzy, Żydzi i przedstawiciele wielu innych narodów. Mimo wszystko Polska jest obecnie uważana za państwo w dużym stopniu jednolite narodowo, jako że zdecydowana większość jej obywateli to osoby narodowości polskiej. Powinniśmy jednak pamiętać, że przez większą część swoich dziejów Polska była państwem wielonarodowym, w którym żyli obok siebie ludzie różnych nacji, religii i kultur. Tą różnorodnością żywiła się polska kultura – nie jest przecież wcale przypadkiem, że największe polskie dzieło literackie zaczyna się od słów: „Litwo! Ojczyzno moja”. Jej kres położyły ostatecznie dwudziestowieczne totalitaryzmy – wymordowanie przez Niemców wielomilionowej społeczności polskich Żydów i wypędzenie Polaków ze wschodnich terenów zabranych przez Związek Radziecki (zamieszkali oni na ziemie zachodnie, z których z kolei wysiedlono Niemców). Wielonarodowa, mieniąca się różnymi barwami Polska stała się jedynie wspomnieniem. Pięknym wspomnieniem.


Czy w dobie integracji europejskiej państwa narodowe odchodzą w przeszłość? Na pewno zjednoczenie Europy przyczynia się do osłabienia wrogości między poszczególnymi krajami. Należy zresztą pamiętać, że także w przeszłości narody nie były osobno, nie były zupełnie od siebie odizolowane. Rozwijały się dzięki ciągłej wymianie ludzi, dóbr, obyczajów, idei.


W zjednoczonej Europie wzrasta znaczenie małych ojczyzn i współpracy regionalnej przekraczającej granice i podziały narodowe. Można jednak przypuszczać, że przynależność narodowa pozostanie ważna – tyle, że będzie ona przede wszystkim przywiązaniem do własnej kultury, tradycji i języka. Przywiązaniem wolnym od wrogości w stosunku do innych  kultur czy narodów.

Patriota potrzebuje wsparcia, takie wsparcie powinna dawać młodemu człowiekowi rodzina i szkoła.

Patriotyzm to nauka wrażliwości na otoczenie, na drugiego człowieka, to dzielenie się z drugim człowiekiem, tym co posiadamy, to kształtowanie siebie, bo ojczyzna to my.

Teresa Łęcka,

nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 164 w Łodzi

III. PATRIOTA – KTO TO TAKI?

Bez tej miłości można żyć,

Mieć serce suche jak orzeszek,

Malutki los naparstkiem pić

Z dala od zgryzot i pocieszeń,

Na własną miarę znać nadzieję,

W mroku kryjówkę sobie wić,

O blasku próchna mówić „dnieje”,

O blasku słońca nic nie mówić.

                                                                                         Wisława Szymborska

„Gawęda o miłości ziemi ojczystej”

Czy warto być patriotą? To pytanie jest źle postawione. Patriotyzm to przecież miłość do ojczyzny, a trudno, by miłość miała charakter w pełni wyrozumowany. Serce ma w sprawach uczuciowych pierwszeństwo przed rozumem, nie zawadzi jednak szczypta rozsądku.

Najczęściej dzieje się po prostu tak, że nie myślimy zbyt wiele o tym, czy warto być patriotą i czy sami jesteśmy patriotami. Uczymy się, pracujemy, spotykamy z przyjaciółmi, czytamy książki – w codziennym życiu raczej nie ma miejsca na patriotyczne deklaracje. Patriotyzm wydaje nam się – zwłaszcza gdy jesteśmy młodzi – czymś nienowoczesnym i właściwie niepotrzebnym. Gdybyśmy jednak spróbowali się zastanowić, czy jesteśmy patriotami, wtedy zapewne odkrylibyśmy, że patriotyzm jest dla nas zachowaniem oczywistym. To przecież nie tyle świadoma postawa patriotyczna, ile poczucie bycia u siebie – jesteśmy związani z miejscem, w którym przyszło nam żyć, i z ludźmi, którzy też tu żyją. Gdy wracamy do Polski z dalekiej podróży, ogarnia nas wzruszenie, choćbyśmy dzień wcześniej bawili w najpiękniejszym zakątku świata. Gdy ktoś chwali Polskę, czujemy dumę, gdy krytykuje – reagujemy oburzeniem (jeśli uważamy, że zarzuty są niesprawiedliwe) albo zawstydzeniem (jeśli sądzimy, że ma rację).

Czy z poczucia przynależności i więzi z innymi wynika coś konkretnego? Rzecz jest oczywista w czasie wojny czy niewoli – patriota to ktoś, kto wówczas jest gotów do poświęceń w walce o wolność ojczyzny – ale czy w niepodległym kraju patriotyzm do czegokolwiek zobowiązuje? Owszem – z tego, że jestem u siebie, z poczucia, że to mój kraj, wynika przecież pewna odpowiedzialność. Od naszych pomysłów i starań zależy to, jak szybko Polska będzie się rozwijała, kto będzie nią rządził i jak będzie się tu żyło. Także miejsce Polski w Europie zależy od tego, czy będziemy umieli się odnaleźć w nowej rzeczywistości jednoczącej się Europy. Powinniśmy dobrze wykorzystać możliwości, jakie się przed nami otworzą, uczyć się od innych i przekonywać ich do naszych rozwiązań i idei.

Patriotyzm czasu pokoju z pewnością nie jest tak dramatyczny jak patriotyzm czasu wojny, ale też wymaga pewnego rodzaju poświęcenia: uczciwości, wytrwałości, pracowitości, kreatywności, zdolności do działania na rzecz dobra wspólnego. Patriota odczuwa dumę z rzeczywistych osiągnięć i zalet swojego kraju, jest jednak równocześnie zdolny do refleksji nad jego wadami. Jego miłość do ojczyzny nie jest ślepa – rozróżnia to, co godne pochwały, od tego, co powinno zostać zmienione. Musi on też znaleźć równowagę między tradycją, dorobkiem przodków a wymogami nowoczesnego świata. Jak być nowoczesnym, a jednocześnie pozostać sobą? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta, ale tym bardziej warto jej poszukać.  Żyjemy tu i teraz, ale nasza ojczyzna nie jest tylko chwilowym tworem. Łączy przeszłe, teraźniejsze i przyszłe pokolenia. Nasza odpowiedzialność nie jest więc tylko odpowiedzialnością za dzień dzisiejszy, ale zarazem i za to, w jakiej ojczyźnie żyć będą ci, którzy przyjdą po nas.

Chciałabym, aby kiedyś ktoś o mnie powiedział z dumą: „ona jest Polką”. Marzenia dziecka, młodego człowieka o tym, żeby jego ojczyzna była z niego kiedyś dumna, to właśnie jest patriotyzm.

Grażyna Jochymek, uczennica Gimnazjum nr 5 w Tychach

IV. CZŁOWIEK I OJCZYZNA

Przyjemnie jest, będąc za granicą, usłyszeć polską mowę. Ale właściwie dlaczego zwracamy na to uwagę? Jakie o może mieć dla nas znaczenie? Najpewniej reagujemy w ten sposób, bo nieco zagubieni w obcym, nieznanym miejscu spotykamy nagle coś, co jest nam bliskie, nasze. Nasze i cudze, swoje i obce – te podziały towarzyszą nam wszystkim przez całe życie. Jak właściwie powinniśmy się odnosić do swojego narodu? A jak do członków innych narodów? Czy mamy wszystkich traktować tak samo? Kogoś wyróżniać? Kogoś się bać? To my sami decydujemy – choć nie zawsze i nie w pełni świadomie – jaki będzie nasz stosunek do swoich i obcych. Można tutaj wyróżnić kilka postaw.

Pierwszą z nich jest postawa nacjonalistyczna. Nacjonalista uznaje interes swojego narodu za najwyższą wartość. Niekoniecznie musi uważać, że jego naród jest lepszy od innych (choć często ma poczucie wyższości wobec innych), ale w każdej sytuacji, nie bacząc na okoliczności, przedkłada jego dobro nad wszystko inne. Czasem mówi się, że nacjonalista kieruje się egoizmem narodowym: „dobre jest to, co jest pożyteczne dla  mojego narodu”. Nic dziwnego, że nacjonalista często odczuwa niechęć (a przynajmniej nieufność) wobec tego,  co obce. Świadectwem tego bywa jego stosunek do mniejszości narodowych – podejrzewa je o nielojalność i z  trudnością godzi się na przyznanie im jakichś przywilejów. Ponieważ naród jest dlań najwyższą wartością,  sprzeciwia się próbom ograniczania jego suwerenności. Niechętnie odnosi się do działań organizacji międzynarodowych i do wszelkich planów integracji. Integracja może w jego pojęciu oznaczać utratę odrębności    tożsamości narodowej.

Skrajną postacią nacjonalizmu jest szowinizm. Niechęć wobec obcych przemienia się tu w nienawiść, a miłość wobec swoich nie jest już niczym ograniczana – staje się ślepa. Z szowinistą trudno dyskutować – zamiast racjonalnych argumentów kieruje się on emocjami i stereotypami. Nienawiść do obcych przeradza się w pewien rodzaj obsesji, np. w przekonaniu o istnieniu międzynarodowego spisku przeciw krajowi szowinisty, albo w  wiarę, że władzę w jego ojczyźnie sprawują obcy. Szowinizmowi często towarzyszy antysemityzm i rasizm. Antysemita jest wrogo usposobiony wobec Żydów – przypisuje im głównie negatywne cechy i obwinia o działania na szkodę innych narodów, a nawet całego świata. Rasista jest przekonany o wyższości swojej rasy i o jej prawie do panowania nad innymi. Z takich poglądów i postaw wyrósł między innymi hitleryzm. To smutne,  ale na początku XXI wieku wciąż wielu ludzi wierzy w wyższość ras i spiski przeciwko swojemu narodowi.

Piękno jest na to, żeby zachwycało.

Nie znam piękniejszej nad piękno Ojczyzny,

w której minąwszy przeznaczeń mielizny

warto zanurzyć obolałe ciało.

Pychy się wyzbyć.

Jacek Kaczmarski

Zupełnie inaczej relacje ze swoimi i obcymi układa patriota. Patriotyzm to postawa miłości do swojego kraju przy równoczesnym poszanowaniu tradycji i kultur innych narodów. Patriota kocha swój kraj, ale jego miłość nie wynika z poczucia wyższości wobec innych. Potrafi być krytyczny wobec swoich, a równocześnie umie  ocenić i zrozumieć obcych, wie bowiem, że to, co obce, najczęściej nie jest złe, lecz po prostu inne. Jest gotów bronić swojego kraju i dbać o jego dobre imię, nie ma jednak agresywnych zamiarów i ekspansywnych skłonności. Często jest zwolennikiem integracji europejskiej, co nie znaczy, że jest dlań rzeczą obojętną, na jakich warunkach się ona dokona.

Niektórzy uważają, że jest błędem dzielenie ludzi na swoich i obcych. „Czemu z tego faktu, że gdzieś się urodziliśmy i mieszkamy, mają wynikać jakieś konsekwencje?” – pytają. Chcą wszystkich ludzi traktować absolutnie równo, a cały świat widzieć jako swą wielką ojczyznę. Taka postawa, zwana kosmopolityzmem, często wynika z bardzo szlachetnych pobudek, odwołuje się przecież do ideału braterstwa wszystkich ludzi. W  praktyce jednak trudno jest kochać cały świat tak samo, często więc kończy się to nie miłością, lecz  obojętnieniem. Więzi i zobowiązania mają zwykle bardzo konkretny charakter – łatwiej je odczuwać wobec  swojego kraju i narodu, znacznie trudniej wobec całej ludzkości.


Opracowanie: Tomasz Merta, Alicja Pacewicz,
 Jacek Strzemieczny, Sylwia Żmijewska